Trochę luksusu dla każdego [cz.2]

Po pierwszej części artykułu przyszedł czas na kolejną. Na wstępie chciałbym nawiązać do kilku opinii, których autorzy zauważyli, że niektóre z aut w zestawieniu nijak mają się do luksusu o którym mowa w tytule. Trzeba zaznaczyć, że nie chodziło tutaj o luksus w pojęciu dosłownym, stąd też w zestawieniu znalazły się także auta nieposiadające złotych klamek. Chodzi raczej o samochody, które swego czasu były niedoścignionym marzeniem dla wielu z kierowców, a dziś dostępne są dla przysłowiowego Kowalskiego.

Kolejną pozycją w zestawieniu jest BMW serii 7. Flagową limuzynę BMW wyprodukowaną w drugiej połowie lat 90-tych kupimy już za około 10tys. zł. Na bardziej zadbane i lepiej wyposażone egzemplarze z końca produkcji trzeba wydać jednak ponad 20tys. Model E38 ceniony jest przez fanów marki ze względu na swoją klasyczną stylistykę. Jest to bowiem ostatnia seria 7 zaprojektowana z zachowaniem niemieckiego konserwatyzmu producenta z Monachium. Jeśli chodzi o wyposażenie, już w latach 90-tych w tym segmencie montowano elementy o których dziś w niektórych nowych autach możemy jedynie pomarzyć. Oprócz skórzanej tapicerki, automatycznej, strefowej klimatyzacji i czujników parkowania, które znajdziemy w większości egzemplarzy E38, na liście wyposażenia dostępne były także m.in. tuner telewizyjny, telefon pokładowy czy lodówka na butelkę szampana.

BMW 740i (E38)

Odwieczny konkurent serii 7, czyli Mercedes klasy S. Model W140, czyli S-klasa, produkowana w latach 91–98 nie zapewni nam tyle radości z jazdy co BMW, lecz przez fanów samochodów z gwiazdą na masce ceniony jest przede wszystkim dzięki wysokiemu komfortowi podróżowania jaki oferuje. Ze względu na wysokie koszty eksploatacji auto nie jest bardzo popularne na polskich drogach. Ceny W140 zaczynają się już od ok. 12–15tyś., lecz na lepiej utrzymane i wyposażone egzemplarze trzeba wydać ponad 20tyś. zł. Jeśli chodzi o wyposażenie, myślę, że nawet najbardziej wymagający będą zadowoleni.

Mercedes S600 (W140)

Poruszając się nadal w segmencie limuzyn, natrafić możemy na Jaguara XJ. Jeśli szukamy dużej i komfortowej limuzyny, a nie chcielibyśmy ograniczać się do tego co proponują nam niemieccy konkurenci, XJ jest właśnie dla nas. W porównaniu do limuzyn z Monachium, Stuttgartu lub Ingolstadt Jaguar potrafi być bardziej „temperamentny”. Użytkownicy chwalą go bowiem, za wysoki komfort, niepowtarzalną stylistykę, lecz nie usłyszymy od nich, że jest niezawodny. Dlatego kupując Jaguara XJ szczególną uwagę zwróćmy na jego stan techniczny i to czy poprzedni właściciel przypadkiem nie oszczędzał na jego serwisie. Dobrze utrzymane egzemplarze XJ-a, pochodzące z drugiej połowy lat 90. kupimy już za około 20tyś. zł. Musimy jednak pamiętać, że w tym przypadku zakup zadbanego egzemplarza niekoniecznie uchroni nas przed częstymi wizytami u mechanika.

Zobacz również: Goodyear - konferencja

Jaguar XJ

Ciekawym autem, uchodzącym za kultowe i powoli stające się klasykiem jest na pewno Saab 900. Popularna 900-ka lub, większy brat 9000 to auta, które na pewno dadzą nam wiele radości z jazdy i pozwolą wyróżnić się na drodze oryginalną stylistyką. Mając do wydania ok. 15tys. zł jesteśmy w stanie kupić naprawdę dobrze utrzymany i nieźle wyposażony egzemplarz. Jeśli ktoś nie potrzebuje auta do jazdy na co dzień godne polecenia są także starsze modele Saab’a. W tym przypadku jednak zakup godnego uwagi egzemplarza będzie graniczyć z cudem, a jeśli już uda nam się taki znaleźć to z pewnością słono za niego zapłacimy. Jeśli chodzi o klasyczne modele szwedzkiego producenta najbardziej poszukiwane na rynku wtórnym są dobrze wyposażone wersje z benzynowymi turbodoładowanymi silnikami.

Saab 900 Turbo

W każdym z przedziałów cenowych znajdziemy jeszcze wiele innych ciekawych, klasycznych modeli samochodów, które dadzą nam o wiele więcej radości z jazdy i satysfakcji z posiadania nietuzinkowego pojazdu niż kosztujące podobną kwotę samochody z młodszych roczników. Posiadanie takiego auta wiąże się oczywiście z pewnymi wyrzeczeniami i nierzadko z nieco większymi kosztami eksploatacji, ale jeśli chcemy posiadać nietuzinkowe auto i wzbudzać podziw innych kierowców musimy się z tym liczyć.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Blogi:

100 koni z litra. Czy bać się downsizingu? Wystawa motocykli i skuterów w Warszawie [relacja] O miejskiej komunikacji Relacja z Prologu Pierwszego Rajdu Motyczańskiego w Lublinie. Vintage Auto Art Euro X - gwóźdź do trumny emocji w motoryzacji Trochę luksusu dla każdego [cz.1] Jaka jest rzeczywista pojemność bagażnika w naszych wozach? Będzie grubo czy nie? Wspomnienie po latach, czyli test malucha na dystansie 19 tys. kilometrów O nazwach aut Pin-Up Racing Team - nowy zespół wyścigowy Giełda klasyków: Ferrari 275 GTB/4 ex-Romana Polańskiego O wujku Staszku, czyli opowieść o Dużym Fiacie Kreatywna technologia Citroëna [Notka z drogi] Strzelanie i podpalanie - czyli coś, co tygryski lubią najbardziej Nie patrzcie na wyniki Hyundaia bo są nieistotne Gumball 3000 w Warszawie - fotorelacja Skrzydlata legenda Honda CBF? Nie, dziękuję. Król Senna Vintage Auto Art w galerii Kuratorium O wyprawach motocyklowych i technikach jazdy Teraz możecie sobie ulżyć - Robert Kubica jest niebezpieczny!

Popularne w tym tygodniu:

Supersamochody są wszędzie Audi to nie zawsze premium, a Citroen to nie zawsze zło - czyli subiektywnie o samochodach od Audi po Forda.