Rewolucja bez rozgłosu

Prawo Jazdy - dokument uprawniający nas do prowadzenia pojazdu. Dla większości jedynie kawałek plastiku w portfelu obok dowodu osobistego, legitymacji studenckiej i karty kredytowej. Dla wielu kandydatów na kierowców jest to natomiast prawdziwy symbol nierównej walki z samochodem, egzaminatorem, systemem i przepisami.

Wielu z kierowców zdaje się nie pamiętać swoich przepraw związanych ze zdobyciem prawa jazdy. Niektórym przychodzi to dość łatwo, dla innych natomiast to istna droga przez mękę.

Konstrukcja pojazdu, technika jazdy, przepisy ruchu drogowego, a przede wszystkim połączenie tego wszystkiego do kupy często sprawia ogromy, zdawałoby się nie do przeskoczenia problem. Jednym z elementów na które narzekali kursanci to brak możliwości zdawania egzaminu autem którym uczyliśmy się jeździć. Jakie jest Renault Clio lub Toyota Yaris każdy widzi. Jedne kryją pod maską silniki diesla inne są na gaz, w jeszcze innych sprzęgło "wysoko bierze", a w kolejnych ciężko chodzi kierownica.
Kierowca teoretycznie powinien umieć jeździć każdym autem na które dostaje uprawnienia. Sami jednak dobrze wiemy, że nie zawsze tak jest. Do jednych aut przyzwyczajamy się szybciej do innych dłużej, jedni potrzebują na to dosłownie chwilę, innym nie wystarczyłyby całe wieki. A co ma powiedzieć osoba, która wyjeździła autem zaledwie kilkadziesiąt godzin?


Ustawodawca już ponad pół roku temu wyszedł na przeciw potrzebom kursantów. Od sierpnia 2014 egzamin państwowy można zdawać autem, którym uczyliśmy się jeździć. W teorii wszystko wygląda fajnie, lecz z uwagi na kosztowny sprzęt w jaki musi zostać wyposażona "L-ka" niewiele szkół jazdy zdecydowało się na taki pomysł. Efekt tego jest taki, że przeszkoda przez którą wielu kursantów nie może poradzić sobie ze zdaniem egzaminu nadal jest nie do przeskoczenia, ponieważ sami kursanci nie wiedzą o możliwości którą mają już od prawie 7 miesięcy.

Dla przykładu jedno z większych polskich miast — Wrocław. Rzesze zdających, masa samochodów z "L" na dachu na ulicach i tylko dwie szkoły nauki jazdy, które umożliwiają swoim kursantom zdawanie egzaminu autem, którym uczyli się jeździć.

Z właścicielem jednej z nich, szkoły jazdy Mobil, panem Piotrem Chrępińskim miałem okazję chwilę na ten temat porozmawiać i zobaczyć na czym polega przystosowanie auta do egzaminu.

Chodzi przede wszystkim o wyposażenie pojazdu w urządzenia niezbędne do rejestracji całego egzaminu. Nie wystarczy jednak zwykły wideorejestrator ze sklepu z elektroniką. Pan Piotr tłumaczy, że cały sprzęt zarówno ten do nagrywania jak i do przechowywania danych musi być odpowiednio homologowany, tak aby nikt włącznie z egzaminatorem, a nawet właścicielem pojazdu nie mógł ingerować w treść i jakość zapisu nagrań.



Zobacz również: Goodyear - konferencja



Dostosowanie pojazdu do egzaminu wymaga więc sporo pracy, lecz daje możliwość, która w przypadku wielu osób okazuje się jedynym sposobem zdania egzaminu i uzyskania upragnionego prawa jazdy.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Blogi:

Mercedes-Benz W109 300 SEL 1971 10 najważniejszych pytań o sezon 2015 Formuły 1 Maciek testuje - Škoda Fabia III Szybki Kubica i zbyt wiele szumu wokół niego Turbodoładowany czy wolnossący - oto jest pytanie Maciek testuje - nowy Opel Corsa KAC - Na pohybel Niemcom Autonostalgia Classic Gala Warszawa Kupić samochód za rozsądną cenę - finał MotoOrkiestra Toruń 2015 Mercedes 450 SL (R107) - blacharka fartuch i ściana grodziowa Ford Mondeo - długo oczekiwana nowość Moje zdjęcia samochodów przed i po obróbce [2014] Rajd Dakar na płótnie KAC - Kaczor gra w zielone Mercedes 450 SL (R107) - komora silnika OSRAM Night Breaker Unlimited H7 - test żarówek Giełda klasyków: Top 100 w 2014 roku Przed Fernando Alonso bardzo trudne zadanie – pokonać Jensona Buttona! KAC - Kaczor z temperamentem Wielkie Piękno - historia pewnej włoskiej marki Volvo 123 GT Amazon rocznik 1967 Jeden błąd przekreśla fotoradary raz na zawsze Kupić samochód za rozsądną cenę - podsumowanie segmentu B

Popularne w tym tygodniu:

Subaru BRZ 2.0i Sport+ 6AT (2017) – test [wideo] Jeep Wrangler w szczegółach MINI Cooper 5d 1.5 136 KM Seven Edition – test [wideo]